Amurowe Sztuczki
Autor: Paweł Szewc
Data dodania: 14-07-2025
Wyświetleń: 203
Pamiętam doskonale narzekania wędkarzy na wielu wodach, gdzie są amury ale nikt ich nie może złowić. Ponoć są tak sprytne, że nawet nie podchodzą pod zestaw a jak już to skutecznie go omijają. Owszem amury nie są proste do złowienia jednak stosując odpowiednią metodę połowu mamy znacznie większą szansę aby się spotkać z azjatą. Musimy sobie zdawać przede wszystkim sprawę, że amury to roślinożercy, co nie oznacza, że żrą wszystko co zielone. Prawda jest taka, że amur je poszczególne gatunki roślin a resztę skutecznie omija. Jego ulubionym przysmakiem są za to trzciny i ich kłącza, które wyrywa z wielką łatwością. Kiedy trzcinowiska są obfite amura będzie nam trudno złowić bo jest to ryba, która musi mieć pokarmu pod dostatkiem aby się nim zainteresować. Dlatego aby być skutecznym musimy przede wszystkim naprawdę dużo nęcić aby zaciekawić amury w okolice naszej miejscówki.
Sypać, dużo sypać
Pamiętam jedną rozmowę z moim kolegą, który w jeziorze łowił regularnie duże karpie ale twierdził, że są także amury jednak ich nie potrafi złowić. Kiedy wypytałem o strategię nęcenia dla mnie było jasne, że sypał za mało zanęty. Doradziłem mu aby zrobił dwa, trzy nęcenia dużą ilością kukurydzy wsypując jednorazowo po 20-30 kg w jedno miejsce. Tak też zrobił. Już pierwszej zasiadki wyjął 3 amury a jeden z nich był naprawdę ogromny bo miał ponad 20kg. Pokazuje to co trzeba zrobić w pierwszej kolejności aby w ogóle móc się spotkać z amurem. To jest ryba, która potrafi w ciepłej wodzie zjeść tyle ile sama waży. Są to naprawdę ogromne ilości. Weźmy pod uwagę choćby 3 sztuki amura po 20kg. Wychodzi na to, że wciągu doby musimy sypać 60kilogramów zanęty aby wykarmić zaledwie 3 amury. Kiedy weźmiemy większe stado pod uwagę ta ilość znacznie się zwiększy o czym należy pamiętać. Nie każe Wam od razu sypać dużo więcej zanęty bo stwierdzicie, że macie w łowisku 12amurów po 15kg. Ilość 20-30 kilogramów naprawdę wystarczy aby skutecznie ściągnąć te ryby w łowisko. Do tego po 5kg kulek o smakach owocowych i łowisko będziemy mieli odpowiednio zanęcone. Pozostanie tylko poczekać aż amury wejdą w nasze łowisko i cieszyć się ich braniami, które także potrafią zaskoczyć.
Brania
Amurowe brania są czasami naprawdę dziwne. Najczęściej jest to agresywne uderzenie z kilkoma obrotami szpuli. Jeśli amur się nie zatnie to w zasadzie jest po braniu, a jeśli hak wbije się w jego pysk odjazd będzie kontynuowany i potrafi być naprawdę ekspresowy. Amur potrafi też brać delikatnie, lekko poruszając swingerem. Czasem na takie brania należy reagować zacięciem bo na odjazd możemy się nie doczekać. Musimy sobie zdawać sprawę, że amury mają bardzo twarde pyski i haczyk tak łatwo nie wbija się w jego wargi jak w przypadku karpi. Dlatego nasz haczyk musi być bardzo ostry i wytrzymały. Amur potrafi tak ścisnąć haczyk, aż go wygnie a wtedy mamy spinkę. Generalnie podczas połowu amurów możemy doświadczać więcej spinek niż przy łowieniu karpi. Twarde pyski utrudniają wbicie haka i należy o tym pamiętać. Ważne jest także to, że amury inaczej pobierają pokarm. Dlatego w przyponach na amura zawsze stosuję krótkie włosy, które pomagają w skuteczniejszym zacięciu. Dobre są także sztywne przypony i te w których przynętę mocujemy za pomocą pętli D lub wkrętek. Wówczas nasza przynęta jest bliżej haka i łatwiej jest zaciąć amura.
Hol
Holowanie dużego amura do brzegu to naprawdę emocjonujące zajęcie. Tak naprawdę lubię złowić dużego amura ale to co one wyprawiają podczas holu a potem na brzegu to naprawdę jest zaskakujące skąd one mają tyle energii. Amur po zacięciu idzie pod nasz brzeg ze stoickim spokojem. Kiedy jest blisko w zasadzie już przy podbieraku, pierwsze co robię to odkręcam szpulę kołowrotka o 2-3 oczka. Wiem co zaraz nastąpi. Agresywny odjazd nawet na kilkadziesiąt metrów. To w zasadzie powtarza się kilka a nawet kilkanaście razy. Nigdy na siłę nie próbujcie za szybko podbierać amura bo skończy się to zerwaniem ryby lub rozdarciem podbieraka. Często amury wyskakują z podbieraka na co musimy zwrócić uwagę podczas podbierania.
Waleczne amury, niestety na brzegu powinny być jak najkrócej. Mimo to ta ryba jest bardzo słaba poza wodą i za długie jej trzymanie na macie może się źle skończyć. Musimy ograniczyć się do krótszej sesji fotograficznej i zaraz wypuszczać amura do wody. Nie polecam trzymania ich w workach karpiowych bo też mogą tego nie wytrzymać. Najlepiej po złowieniu każdego amura zaraz go wypuścić do wody a z pewnością rybie nic się nie stanie.
Przynęty
Amury można łowić na śliwki, trzciny czy skórkę chleba z powierzchni. Nawet kiedyś znałem jednego specjalistę, który w kilka godzin na trzcinę z powierzchni zawsze ze dwa amury wyjął. Jednak ja się tu skupię na łowieniu stacjonarnym z dna. Obowiązkowo podczas zasiadek na amura zabieram ze sobą kukurydzę i orzecha tygrysiego a także kulki o smakach owocowych. Z moich ulubionych smaków na amura to citron, truskawka i ananas. Jednak znam wiele przypadków, kiedy amury brały lepiej na kraba czy raka. Zazwyczaj jest tak na zbiornikach ubogich w roślinność. Po prostu amury przestawiają się na mięsny pokarm a my wtedy możemy je łowić na śmierdziele. Kiedy nęcę mieszanką kukurydzy, kulek i orzecha tygrysiego, to wybieram na włos orzecha z podbitym małym popkiem 15mm lub jego połówką. Amury szaleją za orzechem i wystarczy jego niewielka ilość aby amury ich szukały i szybko zjadały. Dlatego też na 10kg kukurydzy daję 1-2kg orzecha tygrysiego. Mniejsza porcja ich przysmaku spowoduje to, że w szybszym czasie zakładając na włos orzeszka będziemy mieć branie. Jeśli orzech się nie sprawdza to podstawą jest wianuszek kukurydzy. Amury często zbierają ziarnko po ziarnku kukurydzy i na nią też czasami warto postawić. Na moje zestawy bardzo często lecą kulki owocowe o delikatniejszej wyporności. Bałwanek składający się z dwóch kulek 15mm tonącej i pływającej jest świetnie zbalansowany. Taka sztuczka pozwala na lepsze wpięcie amura, który nawet delikatnie będzie pobierał przynętę. Warto zatem pokombinować z wypornością kulek bo przynęty typu wafters czy bałwanek mogą okazać się niezwykle skuteczne. Po prostu szybciej będą wpadać do amurowego, twardego pyska.
Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii METODY POŁOWU I NĘCENIA
Wydawać by się mogło, że karpie to są naprawdę cwane ryby. Często omijają nasze zestawy i czasami trzeba się nieźle nagłówkować aby jakiegoś złowić. Ale obok karpi są także amury, które w zasadzie są częstym przyłowem podczas karpiowych wypraw. Jednak jeśli chcemy je regularnie łowić, okazuje się, że wcale nie jest to takie proste. Czasami amury są nawet trudniejsze do złowienia od karpi. Dlaczego tak jest podzielę się z Wami w tym tekście.
Pamiętam doskonale narzekania wędkarzy na wielu wodach, gdzie są amury ale nikt ich nie może złowić. Ponoć są tak sprytne, że nawet nie podchodzą pod zestaw a jak już to skutecznie go omijają. Owszem amury nie są proste do złowienia jednak stosując odpowiednią metodę połowu mamy znacznie większą szansę aby się spotkać z azjatą. Musimy sobie zdawać przede wszystkim sprawę, że amury to roślinożercy, co nie oznacza, że żrą wszystko co zielone. Prawda jest taka, że amur je poszczególne gatunki roślin a resztę skutecznie omija. Jego ulubionym przysmakiem są za to trzciny i ich kłącza, które wyrywa z wielką łatwością. Kiedy trzcinowiska są obfite amura będzie nam trudno złowić bo jest to ryba, która musi mieć pokarmu pod dostatkiem aby się nim zainteresować. Dlatego aby być skutecznym musimy przede wszystkim naprawdę dużo nęcić aby zaciekawić amury w okolice naszej miejscówki.

Sypać, dużo sypać
Pamiętam jedną rozmowę z moim kolegą, który w jeziorze łowił regularnie duże karpie ale twierdził, że są także amury jednak ich nie potrafi złowić. Kiedy wypytałem o strategię nęcenia dla mnie było jasne, że sypał za mało zanęty. Doradziłem mu aby zrobił dwa, trzy nęcenia dużą ilością kukurydzy wsypując jednorazowo po 20-30 kg w jedno miejsce. Tak też zrobił. Już pierwszej zasiadki wyjął 3 amury a jeden z nich był naprawdę ogromny bo miał ponad 20kg. Pokazuje to co trzeba zrobić w pierwszej kolejności aby w ogóle móc się spotkać z amurem. To jest ryba, która potrafi w ciepłej wodzie zjeść tyle ile sama waży. Są to naprawdę ogromne ilości. Weźmy pod uwagę choćby 3 sztuki amura po 20kg. Wychodzi na to, że wciągu doby musimy sypać 60kilogramów zanęty aby wykarmić zaledwie 3 amury. Kiedy weźmiemy większe stado pod uwagę ta ilość znacznie się zwiększy o czym należy pamiętać. Nie każe Wam od razu sypać dużo więcej zanęty bo stwierdzicie, że macie w łowisku 12amurów po 15kg. Ilość 20-30 kilogramów naprawdę wystarczy aby skutecznie ściągnąć te ryby w łowisko. Do tego po 5kg kulek o smakach owocowych i łowisko będziemy mieli odpowiednio zanęcone. Pozostanie tylko poczekać aż amury wejdą w nasze łowisko i cieszyć się ich braniami, które także potrafią zaskoczyć.

Brania
Amurowe brania są czasami naprawdę dziwne. Najczęściej jest to agresywne uderzenie z kilkoma obrotami szpuli. Jeśli amur się nie zatnie to w zasadzie jest po braniu, a jeśli hak wbije się w jego pysk odjazd będzie kontynuowany i potrafi być naprawdę ekspresowy. Amur potrafi też brać delikatnie, lekko poruszając swingerem. Czasem na takie brania należy reagować zacięciem bo na odjazd możemy się nie doczekać. Musimy sobie zdawać sprawę, że amury mają bardzo twarde pyski i haczyk tak łatwo nie wbija się w jego wargi jak w przypadku karpi. Dlatego nasz haczyk musi być bardzo ostry i wytrzymały. Amur potrafi tak ścisnąć haczyk, aż go wygnie a wtedy mamy spinkę. Generalnie podczas połowu amurów możemy doświadczać więcej spinek niż przy łowieniu karpi. Twarde pyski utrudniają wbicie haka i należy o tym pamiętać. Ważne jest także to, że amury inaczej pobierają pokarm. Dlatego w przyponach na amura zawsze stosuję krótkie włosy, które pomagają w skuteczniejszym zacięciu. Dobre są także sztywne przypony i te w których przynętę mocujemy za pomocą pętli D lub wkrętek. Wówczas nasza przynęta jest bliżej haka i łatwiej jest zaciąć amura.

Hol
Holowanie dużego amura do brzegu to naprawdę emocjonujące zajęcie. Tak naprawdę lubię złowić dużego amura ale to co one wyprawiają podczas holu a potem na brzegu to naprawdę jest zaskakujące skąd one mają tyle energii. Amur po zacięciu idzie pod nasz brzeg ze stoickim spokojem. Kiedy jest blisko w zasadzie już przy podbieraku, pierwsze co robię to odkręcam szpulę kołowrotka o 2-3 oczka. Wiem co zaraz nastąpi. Agresywny odjazd nawet na kilkadziesiąt metrów. To w zasadzie powtarza się kilka a nawet kilkanaście razy. Nigdy na siłę nie próbujcie za szybko podbierać amura bo skończy się to zerwaniem ryby lub rozdarciem podbieraka. Często amury wyskakują z podbieraka na co musimy zwrócić uwagę podczas podbierania.

Waleczne amury, niestety na brzegu powinny być jak najkrócej. Mimo to ta ryba jest bardzo słaba poza wodą i za długie jej trzymanie na macie może się źle skończyć. Musimy ograniczyć się do krótszej sesji fotograficznej i zaraz wypuszczać amura do wody. Nie polecam trzymania ich w workach karpiowych bo też mogą tego nie wytrzymać. Najlepiej po złowieniu każdego amura zaraz go wypuścić do wody a z pewnością rybie nic się nie stanie.

Przynęty
Amury można łowić na śliwki, trzciny czy skórkę chleba z powierzchni. Nawet kiedyś znałem jednego specjalistę, który w kilka godzin na trzcinę z powierzchni zawsze ze dwa amury wyjął. Jednak ja się tu skupię na łowieniu stacjonarnym z dna. Obowiązkowo podczas zasiadek na amura zabieram ze sobą kukurydzę i orzecha tygrysiego a także kulki o smakach owocowych. Z moich ulubionych smaków na amura to citron, truskawka i ananas. Jednak znam wiele przypadków, kiedy amury brały lepiej na kraba czy raka. Zazwyczaj jest tak na zbiornikach ubogich w roślinność. Po prostu amury przestawiają się na mięsny pokarm a my wtedy możemy je łowić na śmierdziele. Kiedy nęcę mieszanką kukurydzy, kulek i orzecha tygrysiego, to wybieram na włos orzecha z podbitym małym popkiem 15mm lub jego połówką. Amury szaleją za orzechem i wystarczy jego niewielka ilość aby amury ich szukały i szybko zjadały. Dlatego też na 10kg kukurydzy daję 1-2kg orzecha tygrysiego. Mniejsza porcja ich przysmaku spowoduje to, że w szybszym czasie zakładając na włos orzeszka będziemy mieć branie. Jeśli orzech się nie sprawdza to podstawą jest wianuszek kukurydzy. Amury często zbierają ziarnko po ziarnku kukurydzy i na nią też czasami warto postawić. Na moje zestawy bardzo często lecą kulki owocowe o delikatniejszej wyporności. Bałwanek składający się z dwóch kulek 15mm tonącej i pływającej jest świetnie zbalansowany. Taka sztuczka pozwala na lepsze wpięcie amura, który nawet delikatnie będzie pobierał przynętę. Warto zatem pokombinować z wypornością kulek bo przynęty typu wafters czy bałwanek mogą okazać się niezwykle skuteczne. Po prostu szybciej będą wpadać do amurowego, twardego pyska.
Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii METODY POŁOWU I NĘCENIA
