PolskiAngielski
Schowek 0
Twój schowek jest pusty
Koszyk 0
Twój koszyk jest pusty ...
Strona główna » Artykuły » KARPIOWE POCZĄTKI » Poradnik początkującego karpiarza cz.II

Poradnik początkującego karpiarza cz.II

Autor: Marcin Grzelak Data dodania: 14-07-2025 Wyświetleń: 461
Sezon karpiowy 2025 rozkręcił się na dobre, więc myślę, że to właściwy moment dalszego rozwinięcia pierwszej części poradnika, będącego zbiorem osobistych przemyśleń i doświadczeń.
W pierwszej części poruszyłem dwa niezwykle istotne tematy: ,,No Kill, czyli złów i wypuść” oraz ,,Lektury karpiowe”. Ufam, że treści w niej poruszone są cennymi wskazówkami, szczególnie dla początkujących karpiarzy. Przyznam, że długo rozważałem jaki obrać kierunek w kolejnej części. Gdzie jest najlepsze ku temu miejsce? Oczywiście nad wodą! Dla nas karpiarzy czas spędzony przy wędkach jest najlepszą inspiracją, w klimatach piękna przyrody i bezpośredniego spotkania z rybą.  Bo przecież na nich nam zależy! Czasami długie przygotowania do zasiadek potrafi nam wynagrodzić ta jedna jedyna ryba na macie, dosłownie kilka minut, wówczas zapominamy o całym trudzie i poświęceniu. No, ale do rzeczy!


 
alt

Długie zasiadki, czy szybki spontaniczny wypad po pracy?
Chyba najlepiej jest się dzielić tym, czego sami doświadczamy. Oczywiście obie formy są mi bliskie, ale myślę, że warto poświęcić im uwagę. Nie każdy z nas może sobie pozwolić na kilkudniowe, czy tygodniowe zasiadki w ciągu sezonu. Zazwyczaj korzystamy z urlopu, by móc sobie na nie pozwolić. Wiąże się to z niemałą logistyką dopasowaną pod konkretne łowisko, bardzo często oddalone o dziesiątki czy setki kilometrów. Taki wyjazd wiąże się z wieloma kompromisami, szczególnie rodzinnymi czy w pracy. Rezerwacja wymarzonego zbiornika i konkretnego stanowiska wymaga coraz większego wyprzedzenia. Są łowiska na które czekamy rok i dłużej. Biorąc pod uwagę niesamowitą popularyzację karpiarstwa, doświadczamy coraz większej presji terminów i konkurencji. Chyba nie ma wśród nas osoby, która tego nie doświadczyła. Oczywiście, zachęcam do tego typu wyborów, bo każdy z nas ma swoje TOP zbiorników w Polsce (i na pewno w Europie,) a przecież chodzi o spełnianie marzeń. Wędkarstwo to piękna przygoda, szczególnie, że nigdy nie wiemy co kryje woda. 

 
alt


Dlaczego warto zatem spojrzeć na drugą stronę medalu i bardziej zaufać spontanicznym wypadom? Moje własne doświadczenia sprawiły, że kilka lat temu musiałem się totalnie przestawić ze swobodnych czasowo wyjazdów, wręcz spontanicznych bez limitów czasowych, na szybkie tripy. Rodzina i codzienne obowiązki sprawiły, że trzeba było znaleźć wspólny mianownik. Bywały dni kiedy wyruszałem na ryby o godz. 22 i wracałem wcześnie rano. Mata, dwie wędki i podbierak. Chyba bardziej kompaktowo się nie dało.
 
alt
Rozwijając dalszą część artykułu, chciałbym wskazać na kilka istotnych punktów:
  1. Łowiska w okolicy  - wybierając taką formę warto przemyśleć i rozeznać zbiorniki na jakich będziemy łowić. Z moich doświadczeń zdecydowanie lepiej sprawdzały się wypady na stosunkowo małe wody naturalne lub sztuczne (2-3 ha). Warto rozejrzeć się w okolicy, gdzie takie wody się znajdują. Wywiad środowiskowy to podstawa! Czasami takie łowiska należą do miejscowych kół, czasami do PZW lub do miejscowego gospodarza! Konieczny jest rekonesans, bo w takich małych zbiornikach wśród łąk i pól można czasami odkryć piękne okazałe karpie. Takie małe łowiska pozwalają nam na bliższe ich poznanie oraz bardziej kompaktowe łowienie co sprzyja lepszej organizacji czasowej. Kiedy już znajdziemy taką wodę, warto wybrać się w to miejsce bez wędek i zwyczajnie poobserwować. Na pewno pomocna będzie lornetka i górki, z których mamy lepszą perspektywę wody i zdarza się,  że możemy zaobserwować gdzie żerują ryby.
  2. Miejsca położenia zestawów – to zawsze zależy od kilku czynników, takich jak, głębokość, pasy trzcin, grążele, powalone drzewa, wszelka podwodna roślinność, spady, górki czy inne wypłycenia, i oczywiście zachowanie ryb. Szczególną uwagę na zwrócić należy na naturalne przeszkody, ponieważ karpie często przebywają w ich pobliżu. Jeśli mamy pewność, że zbiornik jest płytki, to najlepszą metodą będzie spacer przy obranej linii brzegowej (oczywiście, jeśli będzie to możliwe) w woderach i tyczką do badania dna. W ten sposób można doskonale wybadać, gdzie znajdują się ciekawe miejsca do położenia zestawu wzdłuż linii brzegowej. Również zmiana perspektywy pozwoli nam odszukać ciekawe miejsca bytowania karpi i amurów.
alt
Jeśli już znajdziemy takie miejsce, pomoże nam to w sukcesywnym nęceniu. Sam to praktykuję bez użycia łódki zanętowej czy spoda. Kiedy przyjdzie czas szybkiego wypadu, wystarczy dosłownie garść kulek w wodę i pojedyncza kulka na zestaw. Nie chcę tutaj rozwijać wątku nęcenia, bo to już odrębny temat. Na pewno szybkie spontaniczne wypady, to metoda, która potrafi dać wiele satysfakcji.
alt
  1. Kompaktowe łowienie – no właśnie, czy to w ogóle możliwe? W pierwszej części artykułu wracałem wspomnieniami do czasów dzieciństwa i wędki z bambusa w zestawie ze  słoikiem z rosówkami. Dziś oczywiście mamy zupełnie inne czasy, ale im bardziej kompaktowo, tym łatwiej w spontanicznych wypadach. To też pozwala nam w szybkiej zmianie miejsca, jeśli na obranym stanowisku nie mamy aktywności karpi.
    Jest to szczególnie popularne wśród wędkarzy, którzy preferują szybkie wypady nad wodę i łowią w trudno dostępnych miejscach. Minimalistyczny sprzęt, czyli ograniczenie ekwipunku do niezbędnych elementów. Wędki, dwie podpórki z sygnalizatorami, mata, podbierak, ale na pewno jeszcze coś się znajdzie, bez czego każdy z nas nie wyobraża sobie wypadu.
  2. Gotowe przynęty – kulki proteinowe, pop-up (pływające kulki, które przyciągają uwagę ryb), pellety i różnego rodzaju ziarna np: kukurydza, rzepik, gryka czy konopie. Nie należy zapominać o naturalnych przynętach jak robaki, larwy czy chleb. To świetne opcje, które nie wymagają długiego przygotowania.
alt

Podsumowując zachęcam, szczególnie młodych karpiarzy, do nieustannego rozwoju i poszukiwań. Im więcej czasu spędzimy nad wodą, tym przyroda i natura stają nam się bliższe i tym większa radość z każdej złowionej ryby.

Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii KARPIOWE POCZĄTKI
Korzystanie z tej witryny oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji możesz znaleźć w naszej Polityce Cookies.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu