PolskiAngielski
Schowek 0
Twój schowek jest pusty
Koszyk 0
Twój koszyk jest pusty ...
Strona główna » Artykuły » KARPIOWE WYPRAWY

KARPIOWE WYPRAWY

Wyszukaj artykuł korzystając z naszej wyszukiwarki

W Dużej Zaporówce

05-05-2013
W Dużej Zaporówce
Cały kwiecień miałem naprawdę dużo pracy, jedynie myśl o majowej zasiadce pozytywnie mnie nastrajał. Nie mogłem się doczekać kilkudniowego wyjazdu na karpie tym bardziej, że zostałem zaproszony na dość duży zbiornik zaporowy. Cieszyło mnie to ponieważ w ostatnich latach nie miałem specjalnej okazji połowić w zaporówkach do których mam duży sentyment, gdyż uczyłem się karpiować właśnie na dużej 500 hektarowej zaporówce. Są to trudne wody i czasami bywają bardzo chimeryczne i trudno doczekać się brania.

Karpie z Rudego

25-04-2013
Karpie z Rudego
W dniach 19-21 kwietnia miałem okazję wraz z kilkunastoma karpiarzami łowić karpie na zbiorniku Rudym należącym do Stawów Milickich. Nad wodę zjechało kilkunastu karpiarzy z różnych zakątków Polski w celu sprawdzenia co w wodzie piszczy. Zbiornik nie jest jeszcze w pełni przygotowany aby udostępnić go dla wszystkich karpiarzy. Na łowisku obecnie jest przygotowywanych 60 stanowisk dla karpiarzy rozlokowanych dookoła zbiornika. Powierzchnia wody to prawie 120 hektarów. Na akwenie jest cztery dość duże wyspy a duża część akwenu otoczona jest pięknym lasem. Krajobraz jak się zazieleni będzie na pewno piękny. 

Pierwszy w sezonie

15-04-2013
Pierwszy w sezonie
Długa zima i dużo pracy nie pozwalało mi na wcześniejszą zasiadkę, choć już naprawdę byłem u granic wytrzymałości. Chciało się krzyczeć ja chcę na karpie. Niestety wszędzie był jeszcze lód, gdzie chciałem pojechać. Na szczęście akurat tak dobrze się złożyło, że Stawy Milickie szykują się na otwarcie nowego łowiska karpiowego. Mając możliwość przetestowania łowiska o powierzchni prawie 120 hektarów, które wolne było od lodu długo się nie zastanawiałem tylko ruszyłem na karpie.

Ruszamy na karpie

03-03-2013
Ruszamy na karpie
Tuż przed pierwszą, wczesnowiosenną zasiadką poświęcam sporo czasu na przygotowanie się do połowów. Robię to bardzo starannie wybierając zarówno łowisko na zasiadkę jak i dobierając odpowiednią strategię nęcenia. W tym okresie na pierwszym miejscu stawiam na wybór łowiska oraz miejsca położenia zestawów a także szczególną uwagę przywiązuje do jakości oraz rodzaju zanęty. Bez dobrego wyboru miejscówki nawet najlepsze zanęty oraz strategie nie przyniosą brania choćbyśmy siedzieli nieograniczoną ilość dni nad wodą.

Sezon nad Odrą

11-12-2012
Sezon nad Odrą
Udając się nad rzekę o dużym nurcie w poszukiwaniu karpi musimy zdać sobie sprawę, że nie wypatrzymy ich wygrzewających się pod powierzchnią wody lub buszujących w roślinności (oprócz starorzeczy i rozlewisk). Ponieważ duże rzeki nie obfitują w roślinność wodną jak zbiorniki i tylko na niektórych odcinkach można podziwiać wodną roślinność. Karpie w Odrze łowię od kilkunastu lat z różnym skutkiem, ale te lata obserwacji i wniosków, nasuwają pewne spostrzeżenia a mianowicie, że karpie w tej rzece są wiecznymi podróżnikami Mają ulubione żerowiska, jak i zimowe ostoje, ale wiecznie szukają innych Przez okres wiosna-lato-jesień potrafią pokonywać kilku kilometrowe odcinki rzeki i tylko przegrody na rzece typu tamy, śluzy, progi wodne potrafią je zatrzymać na dłużej w danym odcinku rzeki.

Odrzańskie Dylematy

12-11-2012
Odrzańskie Dylematy
Pod koniec października kiedy tylko nadeszła piękna słoneczna pogoda, udaję się po raz kolejny w tym roku nad Odrę. Niestety kilka dni i kilka nocek jesteśmy bez brania. Głównym powodem jest ciągle zmieniający się stan rzeki i pływające wszelkiego rodzaju gałęzie oraz liście. Akurat trafiłem na czas dużego zrzucania liści z drzew co w połączeniu z podwyższoną wodą wykluczało utrzymanie zestawu w jednym miejscu jak i skuteczne łowienie. Dosłownie co kilkadziesiąt minut musiałem przerzucać zestawy, które były ściągane przez liście trawy i gałęzie. Pozostało w takim układzie zwinąć się do domu i przeczekać zły okres.

Odrzańskie przymrozki

14-10-2012
Odrzańskie przymrozki
Tuż po zawodach Złota Łuska w dniach 11-13 października postanowiłem zrobić szybki wypad nad rzekę Odrę. Dwa dni wcześniej zanęciliśmy Odrę wsypując do wody nieco mniejszą dawkę zanęty z uwagi na spadek temperatury. Jednorazowo poszło do wody 10kg kukurydzy oraz 3 kg kulek o smaku extasy oraz zupełnie nowa testowana seria Black Horse o drugim nowym smaku Green Mussel GLM. Są to kulki o szybkiej pracy porównywalnej z kulkami Arctic Krill.

Czas jesiennych grubasów

01-10-2012
Czas jesiennych grubasów
Kiedy nadchodzi kalendarzowa jesień wreszcie mogę sobie powiedzieć czas prawdziwych połowów wreszcie nadszedł. To jeden z moich ulubionych okresów do łowienia dużych karpi. Nad wodami robi się cicho, wakacyjny szum zupełnie znika, a ja wreszcie mogę sobie spokojnie połowić. Jesienny okres to przecież szansa na naprawdę grubą rybę i dlatego poluję na nie w dzikich wodach jak glinianki oraz rzeki.

Odrzańska zasiadka

17-06-2012
Odrzańska zasiadka
Zaraz z początkiem czerwca tuż po pracowitych zawodach eliminacyjnych do WCC postanowiłem wreszcie rozpocząć sezon na połowy w rzece Odrze. Latem i jesienią bardzo lubię łowić w rzece ponieważ panuje nad jej brzegami większy spokój niż nad bardziej uczęszczanymi jeziorami czy gliniankami. Cały poprzedni rok nie miałem zbytnio czasu na połowy w Odrze zwłaszcza, że jak już coś chciałem zaplanować zaraz zaczynały się podwyższone stany wody a wtedy o łowieniu w rzece można zapomnieć. W tym roku jednak postanowiłem nieco więcej uwagi poświęcić łowieniu właśnie w Odrze ponieważ dzikie i bardzo silne ryby są największą satysfakcją podczas zasiadek.

Burzowa Zasiadka - Paweł Szewc

12-08-2010
Burzowa Zasiadka - Paweł Szewc
Nad wodę udało mi się dojechać tuż przed południem. Po wybraniu stanowiska do przyszłego obozu rozpocząłem powolne rozpakowywanie samochodu, co zajęło trochę czasu, gdyż jak się okazuje kombiak dla jednego karpiarza czasem to już za mało. Podczas rozkładania obserwowałem wodę i już gołym okiem z brzegu zauważyłem kilka bardzo ciekawych miejscówek. Postanowiłem łowić pod drugim brzegiem oddalonym ok. 100-120 metrów ode mnie, gdzie panowała cisza z uwagi na to, że brzeg był porośnięty krzakami oraz trzcinami wchodzącymi na kilka metrów w wodę. Nie znałem tylko głębokości, ale z doświadczenia wiem, że gdzie są trzciny nie może być za głęboko.

Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii Artykuły
Korzystanie z tej witryny oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji możesz znaleźć w naszej Polityce Cookies.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu